Chata w górach, w której grzejnik przestaje grzać w piątek wieczorem

2028-09-22
  • Zestaw termostatyczny przy grzejniku

W obiekcie położonym z dala od większego miasta awaria instalacji grzewczej wygląda inaczej niż w bloku. Serwis przyjedzie w poniedziałek, a goście są na miejscu już teraz i w pokoju jest dwanaście stopni.

Dlatego w takich miejscach opłaca się dwie rzeczy: instalacja, w której da się coś zrobić samodzielnie, i zapas elementów, które psują się najczęściej. Obie sprawy kosztują niewiele, a ratują sezon.

Obiekt daleko od serwisu

Typowe usterki w instalacji grzewczej są przewidywalne i w większości nie wymagają instalatora. Zablokowany trzpień zaworu, uszkodzona głowica, powietrze w grzejniku i spadek ciśnienia odpowiadają za zdecydowaną większość zgłoszeń.

Każdą z nich da się usunąć na miejscu, pod warunkiem że ma się część zamienną i wie, gdzie szukać. Bez zapasu nawet najprostsza usterka oznacza czekanie na dostawę.

Dlatego w obiektach noclegowych trzyma się na zapleczu komplet podstawowych elementów. Koszt takiego zapasu jest niewielki wobec zwrotu za jedną dobę w wychłodzonym pokoju.

Zestaw termostatyczny i co wchodzi w jego skład

Kompletny zestaw obejmuje zawór termostatyczny z nastawą wstępną, głowicę i zawór odcinający na powrocie. Kupowanie tych elementów osobno bywa tańsze na papierze, ale częściej kończy się niezgodnością gwintów.

Gotowe zestawy do grzejników warszawa czy dowolny inny rynek dostarcza w tych samych wersjach: kątowej, prostej i osiowej. Wybór zależy od sposobu podłączenia grzejnika, a nie od upodobań.

Zaletą zestawu jest też to, że wszystkie elementy mają ten sam standard gwintu i tę samą charakterystykę. Przy wymianie w obiekcie z kilkunastoma grzejnikami oznacza to powtarzalność i jeden zapas części na wszystkie.

Warto też wiedzieć, które elementy wymienia się bez spuszczania wody z instalacji. Głowicę zdejmuje się i zakłada przy pracującym ogrzewaniu, bo zawór ma własne uszczelnienie trzpienia. Wymiana korpusu zaworu wymaga już opróżnienia obiegu, a w obiekcie z jednym pionem oznacza to wyłączenie ogrzewania w kilku pokojach naraz.

Osad w układzie zamkniętym

W instalacji zamkniętej krąży wciąż ta sama woda i to ona z czasem staje się problemem. Produkty korozji, resztki po montażu i osady wytrącone z wody odkładają się w miejscach o najmniejszym przepływie.

Objawem jest grzejnik ciepły tylko w górnej części, chłodny dół mimo otwartego zaworu i hałas w instalacji. W skrajnych przypadkach zanieczyszczenia blokują trzpień zaworu albo uszkadzają wirnik pompy.

Rozwiązaniem stosowanym w nowszych instalacjach jest filtr magnetyczny na powrocie, wychwytujący cząstki metaliczne. Czyści się go raz w roku, a jego montaż zajmuje godzinę i nie wymaga przeróbek.

Płukanie instalacji i kiedy ma sens

Przy instalacji, która pracuje kilkanaście lat bez zabiegów, samo dołożenie filtra nie wystarczy. Wtedy wykonuje się płukanie, najlepiej przed sezonem i przez firmę dysponującą odpowiednim sprzętem.

Zabieg polega na przepompowaniu przez instalację wody z preparatem rozpuszczającym osady, a następnie na wypłukaniu całości. Efekt widać od razu: grzejniki nagrzewają się równomiernie na całej powierzchni.

Po płukaniu instalację napełnia się wodą uzdatnioną i dodaje inhibitor korozji. Napełnienie zwykłą wodą z kranu w obiekcie z twardą wodą oznacza powtórzenie problemu za kilka lat.

Regulacja w obiekcie z pokojami o różnym wykorzystaniu

W kwaterze część pokoi stoi pusta przez większość tygodnia. Utrzymywanie w nich pełnej temperatury jest stratą, ale wychłodzenie poniżej kilkunastu stopni oznacza wilgoć i długie nagrzewanie przed przyjazdem gości.

Rozwiązaniem jest głowica z ograniczeniem zakresu, ustawiona na temperaturę dyżurną. Pokój utrzymuje wtedy stan, z którego da się go dogrzać w godzinę, a nie w pół dnia.

W obiektach większych stosuje się głowice z programatorem albo sterowanie zdalne. Przy kilkunastu pokojach różnica w rachunku jest wyraźna, a inwestycja zwraca się w jednym sezonie grzewczym.

Przy obiektach ogrzewanych sezonowo dochodzi jeszcze jedno: instalacja stoi wychłodzona przez kilka miesięcy, a przy pierwszym uruchomieniu wszystko rusza naraz. Uruchamianie rozkłada się wtedy na kilka godzin, podnosząc temperaturę stopniowo, zamiast ustawiać od razu wartość maksymalną. Nagłe nagrzanie wychłodzonej instalacji to najczęstszy moment, w którym pojawiają się przecieki na starych połączeniach.

Zapas części i zakup

Na zapleczu warto mieć: dwie głowice termostatyczne, dwa komplety zaworów, klucz do odpowietrzania, uszczelnienia do połączeń gwintowanych i manometr. To wyposażenie mieszczące się w jednym pudle.

Przy kompletowaniu liczy się zgodność z tym, co już jest zamontowane. Głowica jednego producenta na zaworze innego zwykle wymaga adaptera, a bywa, że nie da się jej użyć wcale, więc zapas dobiera się do istniejącej instalacji.

Asortyment zestawów termostatycznych, głowic i armatury z podanymi gwintami oraz zakresami nastaw prowadzi hurtownia Onninen, czyli onninen.pl. Karty katalogowe z wykresami przepływu znajdziesz na www.onninen.pl.

Polecane artykuły