Śmierć, humor i wybory, których nikt nie rozumie
Są ludzie, o których trudno mówić bez emocji. Nie dlatego, że są kontrowersyjni – wręcz przeciwnie. Dlatego, że coś w ich historii uderza prosto w środek. Zmusza do pytania, które normalnie się odkłada na później: co ja bym zrobił na ich miejscu? Chiara Corbella Petrillo i ksiądz Bogusław Kowalski to dwie zupełnie różne postaci – on żywy i aktywny w mediach społecznościowych, ona od ponad dekady nieobecna. Łączy ich jednak coś istotnego: oboje podjęli decyzje, których otoczenie nie rozumiało. I oboje znaleźli swój sposób na to, żeby mówić o najtrudniejszych rzeczach bez zbędnego dramatyzmu.
Młoda Włoszka, która wybrała inaczej
Chiara Corbella Petrillo urodziła się w Rzymie w 1984 roku. Jej historia zaczyna się jak wiele innych: poznała przyszłego męża Enrico podczas pielgrzymki do sanktuarium maryjnego w Medziugorie w 2002 roku. Pobrali się sześć lat później, w kościele św. Piotra w Asyżu. Chcieli mieć dzieci. I mieli – tyle że ich pierwsze dwoje, Maria Grazia Letizia i Davide Giovanni, urodziło się z ciężkimi wadami wrodzonymi i zmarło krótko po porodzie. Każda z tych strat to inny rodzaj bólu. Rodzaj, który trudno opisać komuś, kto go nie dotknął.
Kiedy Chiara zaszła w ciążę po raz trzeci, badania w końcu przyniosły dobrą wiadomość – dziecko było zdrowe. Wiadomość zła przyszła jednak razem z nią: w piątym miesiącu ciąży wykryto u Chiary złośliwego nowotworu języka. Lekarze przedstawili opcje. Jedna z nich zakładała aborcję terapeutyczną i natychmiastowe leczenie. Chiara odpowiedziała, że nie może decydować o życiu dziecka, które nosi – że jej zadaniem jest je urodzić.
Co myśleć o takiej decyzji? To pytanie zadawali sobie ludzie wokół niej, zadają je sobie czytelnicy, którzy zetknęli się z jej historią. Nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Można ją podziwiać, można jej nie rozumieć, można się z nią nie zgadzać. Ale trudno przejść obok niej obojętnie.
Francesco urodził się 30 maja 2011 roku – zdrowy. Trzy dni później Chiara rozpoczęła chemioterapię. Było już za późno. Komórki nowotworowe były rozsiane po całym organizmie. Chiara zmarła 13 czerwca 2012 roku. Miała 28 lat.
„Bóg jest szczęśliwy"
Jej mąż Enrico uczestniczył w czerwcu 2024 roku w uroczystości zamykającej diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego Chiary – sesja odbyła się w bazylice św. Jana na Lateranie w Rzymie. Mówił wtedy publicznie o rzeczy, która większości ludzi wydałaby się paradoksalna. „Myślałem o tym, kiedy patrzyłem, jak umierała moja żona. Ona odchodziła szczęśliwa. Pomyślałem wówczas, że i Jezus musiał być szczęśliwy, gdy umierał, bo miłość nigdy nie zawodzi" – powiedział w bazylice laterańskiej.
To zdanie robi wrażenie nie dlatego, że jest ładnie napisane. Robi wrażenie, bo pochodzi od człowieka, który przy tym był. Który trzymał żonę za rękę. To nie jest abstrakcja – to relacja naocznego świadka.
Postulator w procesie beatyfikacyjnym powiedział o Chiarze coś, co być może najlepiej opisuje fenomen jej popularności: „Chiara była zwyczajną kobietą, tyle że codzienność przeżywała w sposób nadzwyczajny, i to właśnie w niej pociąga". Książka Chiara Corbella Petrillo i jej historia wydana przez Wydawnictwo Promic to zapis wspomnień i świadectw ludzi, którzy znali ją osobiście – nie hagiografia pisana z dystansu, lecz coś znacznie bliższego prawdziwemu portretowi.
Kim jest ksiądz Boguś i dlaczego ludzie go słuchają
Po drugiej stronie tego tekstu stoi postać całkiem inna. Ksiądz Bogusław Kowalski – znany niemal powszechnie jako ksiądz Boguś Kowalski – to kapłan z warszawskiej Pragi, obecnie proboszcz parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła na Grochowie, twórca internetowy, kaznodzieja i zagorzały kibic Legii Warszawa. Urodził się i wychował na Pradze, ukończył Technikum Mechaniczno-Elektryczne im. Michała Konarskiego, zanim trafił do seminarium. Służył jako wikariusz w różnych parafiach, a przez wiele lat pełnił również funkcję proboszcza parafii katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana.
Jego zaangażowanie i oddanie sprawiły, że zdobył zaufanie wiernych. Jego autobiografia „Chłopak z Pragi" wydana w 2024 roku to rozmowa z Katarzyną Szkarpetowską, w której dzieli się wspomnieniami z dzieciństwa, drogą do kapłaństwa oraz historią przyjaźni z ks. Piotrem Pawlukiewiczem.
Co sprawia, że ludzie go słuchają? Odpowiedź jest prostsza niż można by się spodziewać. Ten kapłan troszczy się o innych, nie grając „fajnego księdza". Z wyjątkową wrażliwością dzieli ich radości i smutki, jest po prostu człowiekiem, z którym chce się przebywać, bo nikogo nie udaje. W dobie, kiedy autentyczność jest jednym z najbardziej poszukiwanych towarów w sieci, to wyróżnia go mocniej niż jakikolwiek zabieg wizerunkowy.
Humor jako narzędzie – nie ucieczka
Książka Świątek, piątek i niedziela. Ks. Boguś wyjaśnia to pozycja, która wyrosła z jego działalności w mediach – przede wszystkim z programu na kanale SalveNET, gdzie co tydzień razem z redaktorem Michałem Łopacińskim odpowiada na pytania, które zwykli ludzie wstydzą się zadać na głos. Pytania o zasady, wątpliwości, rzeczy, które wydają się oczywiste, a jednak nie są.
Jak to robi? Rozmawiając jak człowiek z człowiekiem, bez kazalnianego tonu i bez udawanej powagi. Można się przy tym śmiać, a jednocześnie wynosić coś konkretnego. W kolejnych częściach razem z Łopacińskim zabiera czytelnika w podróż z intencją dalszego wyjaśniania – i opisuje życie duchowe jak rajd samochodowy, w którym czasem trzeba ostro zaciągnąć hamulec i „pójść bokiem", a czasem wrzucić wyższy bieg i wcisnąć gaz do deski.
Humor nie jest tu ozdobnikiem. To narzędzie, które obniża barierę wejścia. Bo część ludzi, którzy nigdy nie sięgnęliby po książkę traktującą o poważnych pytaniach egzystencjalnych w podniosłym tonie, sięga po taką, przy której można się roześmiać w głos. A potem zostaje coś więcej.
Co ich łączy?
Chiara Corbella i ksiądz Boguś są na pozór z zupełnie innych rejestrów. Ona – cicha historia ofiary, która do dziś wzbudza skrajne emocje. On – głośna, internetowa obecność, ciepła i z poczuciem humoru. Gdyby siedzieli przy jednym stole, pewnie by się lubili.
Ale jest coś, co ich rzeczywiście łączy. Oboje powiedzieli głośno i bez owijania w bawełnę, co myślą – w sytuacjach, gdy łatwiej byłoby milczeć albo pójść na kompromis. Chiara, pytana przez lekarzy o terapię, dała odpowiedź, której nikt się nie spodziewał. Ksiądz Boguś, pytany przez widzów o rzeczy trudne i wstydliwe, nie udaje, że pytania nie ma, ani nie odpowiada formułą z podręcznika.
Poniżej krótkie zestawienie, żeby zobaczyć to wyraźniej:
| Cecha | Chiara Corbella Petrillo | Ks. Bogusław Kowalski |
|---|---|---|
| Forma obecności | Pisma pośmiertne, świadectwa bliskich | Aktywna – YouTube, SalveNET, książki |
| Ton przekazu | Skupiony, emocjonalny, intymny | Bezpośredni, ciepły, z humorem |
| Kluczowy wybór | Odmowa terapii dla dobra dziecka | Kapłaństwo bez grania roli |
| Dla kogo przede wszystkim | Osoby w kryzysie, rodzice, szukający sensu | Każdy, kto chce porozmawiać wprost |
| Co po nich zostaje | Procesowany materiał do beatyfikacji | Seria książek, tysiące odcinków |
Zestawienie opracowane na podstawie ogólnodostępnych informacji biograficznych wg stanu na czerwiec 2026 r.
Dwie książki, które warto znać
Wydawnictwo Promic wydało książkę o Chiarze Corbelli – zbiór wspomnień i relacji osób, które znały ją osobiście, autorstwa Simone Troisi i Cristiana Paccini. To 192 strony, w których nie ma ani jednej pustej frazy. Jest list Chiary do syna Francesca napisany przed śmiercią. Są słowa jej ojca, który mówił, że nie ma pojęcia, jak być ojcem kogoś bliskiego beatyfikacji. Jest Enrico, który po śmierci żony uczył się – jak sam to ujął – być mężem świętej.
Dla tych, którzy wolą inne tempo – lżejsze, pełne anegdot i nagłych zwrotów akcji – jest ksiądz Boguś i jego Świątek, piątek i niedziela. Pozycja, przy której da się zaśmiać i jednocześnie wynieść odpowiedź na pytanie, które kręciło się gdzieś z tyłu głowy od miesięcy.
Obie książki są dostępne w ofercie Wydawnictwa Promic. Obie dotykają tej samej sfery – sposobu, w jaki żyjemy i co z tym robimy. Tylko różnymi drogami tam dochodzą.




